...†...Doji Hisame...†... >> wtorek, 17 lipica 2007 23:02:20
Tak. Ta postać godna jest opisania w tytule.
Dlaczego?
Albowiem jest to moja postać w L5K :P . Ha. Podjęłam się jakże trudnego zadania namalowania jej...
Wykpiłam się(a jakże, w końcu "grunt to sie wykpić"), idąc za miłym komplementem usłyszanym ostatnio od K.: "świetnie Ci wychodzą pejzaże". Postacie wychodzą gorzej, bo nie potrafię tak dopracowywać tła, cieni itd, jakkolwiek sam lineart postaci jest zazwyczaj dość dobry.
W każdym razie wykpiłam się... Ale nie powiem wam, jak, bo zmałpujecie pomysł :P.
Chociaż... A małpujcie. Co mi tam (:
Chodziło o to, by najpierw machnąć jakiś pejzażyk akwarelkami, wybrałam zachód słońca, coś tam pościemniałam jak zwykle z tym - no tak, to w końcu Mooniak, nie?
Następnie na tym pejzażyku umieściłam Hisame. Sam lineart.
Według mnie wyszło nie najgorzej, jednak jaki będzie werdykt reszty świata dowiem się po dorwaniu się do jakiegokolwiek skanera... No. Więc trochę poczekacie na możliwość obejrzenia mojej pracy...

Hah. Graliśmy wczoraj dwie sesje właśnie w tym systemie(L5K). Jak na moje możliwości myślowe nie było aż tak źle jak być mogło.
Ha. Bo wiecie, Mooniakowi myślenie przychodzi wyjątkowo trudno... Zwłaszcza, że Whiskasik, który miałam zamiast mózgu, stopił się przez upały i wyparował, a jego regeneracja trochę potrwa XD

Pozytywnie dziś. Rozmawiałam z M., a dawno nie było okazji.
Żony szuka (:
No, kochane rodaczki, nie chciałaby żadna Polaka, mieszkającego na stałe we Włoszech? Oto kryteria jakie postawił:
"taka ktora szuka stalego zwiazku ktora chcialaby sie mlodo pobrac, taka kosiana przylepka ktora potrzebuje duzo uczucia i bliskosci, ktora nie jest zbytnio materialistka ktora tez uwaza ze jutro swiata juz moze nie byc i szkoda by bylo byc samemu w tym czasie:D o taka kobite kce:D ".
Może się któraś skusi? :D

A jutro czeka mnie randka z Gackiem. Carra mia nie mogę się doczekać, Gacku (:
Z ekscytacji nie zasnę dziś w nocy! (:

komentarze [0]

...†...Na wschód od Słońca, na zachód od Księżyca...†... >> piątek, 13 lipica 2007 22:23:34
...Powiedzmy, że może jeszcze gdzieś na północ od drogi mlecznej (:
Tak. Można powiedzieć, że tam właśnie byłam.
To jest miejsce, gdzie czas właściwie nie płynie. Zupełnie, jakby słońce wstawało i zachodziło od tak - z własnego kaprysu. Nie dzieje się nic, przy czym znajomość dni, rachuba czasu, ogólna świadomość przemijania byłaby niezbędna.
"Szczęśliwi czasu nie liczą"?
Być może tamto miejsce jest właśnie krainą szczęścia.
Tylko czegoś mi brakowało. Czułam się ospała, niepełna.
Brak K., G., T... Gór... A może po prostu dopadła mnie rutyna? E... Nie, chyba nie.
Po prostu marudze. Ale mam do tego pełne prawo.
W końcu, było nie było, jestem kobietą (;

komentarze [0]

...†..."Zsyłka na Sybir"...†... >> czwartek, 5 lipica 2007 15:13:19
Taaak... Bo wyjazd do Taciszowa, do Krainy Komarów, Krainy Wiecznych Wiatrów, czy mojego ukochanego miejsca "na wschód od Słońca, na zachód od Księżyca" ostatnio przybrał właśnie taki przydomek: "Zsyłka na Sybir".
Ale cieszę się, że jadę. Tylko, że jadę w tej chwili i muszę kończyć. Napiszę o wszystkim jak wrócę, bo uwierzcie mi - jest o czym pisać [x

komentarze [3]

...†...Better pray - Cruel is the name they give me!...†... >> niedziela, 1 lipica 2007 22:39:25
Trochę pusto i szaro. Krzychu dziś pojechał do Ustronia do pracy... Dwa miesiące rozłąki podczas gdy ostatnio widywaliśmy się codziennie...

Dziś przyjechałam do Gacka. I dopsz... *Fakin szit mozilla poprawia błędy ort i mnie coś trafia...*
Gacor miała małą załamke i Mooniak się na coś przydał...
*Skandal! "Mooniak" to niby błąd ortograficzny!*
Cały dzień z Gackiem :D Nie było źle, chociaż Gacor troche smutał.

A wieczorem Mooniak spotkał Kogoś. I okazało się, że ten Ktoś nie był z Mooniakiem szczery... A to jest coś czego Mooniak nie znosi...
W każdym razie już to podejrzewałam u Ktosia, więc nie byłam zaskoczona.

Hyh. Ludzie czasem są tacy przewidywalni...


Tęskno mi do Krzycha i to wszystko. Dlatego marudzem.



Kocham pociągi.

komentarze [0]