...†...Chmurka...†... >> czwartek, 27 kwietnia 2006 17:44:49
Obiecałam napisać po egzaminach. A więc piszę.
Wczoraj mieliśmy część humanistyczną. Egzamin był prościutki. Za to dziś - tak dla równowagi zapewne - był trudny XD Tzn: był trudny dla mnie. Bo ja jestem głupia jeśli chodzi o przedmioty ścisłe ;)
Lubię chmurki, wiecie? Są takie puszyste, lekkie, białe i... miękkie. Takie mi sie wydają. Chciałabym położyć się na takiej chmurce.
Wiem, pewnie gdybym jej dotkneła niczego bym nie poczuła, a ona natychmiast by się rozwiała... Ale jednak chciałabym.
Wszystko co wartościowe jest kruche i ulotne, prawda? ;)
Wczoraj, kiedy byłam na spacerze z Tynką, oglądałyśmy chmurki. Jedna wyglądała jak grzybek ^^ A potem, jak już byłam sama, to widziałam 'w chmurce' łabędzia ^^
Wczoraj było tak gorąco, żew zrezygnowałam ze skóry, czarnej koszulki i 'wagrafkowanych' jeansów. Poszłam na spotkanie w bluzeczce na ramiączkach, białej w panterkowe ciapki i krótkich spodenkach. Tynka mnie nie poznała. Stwierdziła "wyglądasz tak... tak... normalnie O.o "
Gdyby widział mnie Leszek czy ktokolwiek inny pewnie usłyszałabym głupie teksty w stylu "co to, nowy image?", albo "Ty nie jesteś nasza Moon! Ty jesteś jej nędznym klonem, gdzie jest Moon?!".
Wiem, że to żarty, ale to jednak denerwujące. Bo fakt faktem, że świetnie czuję się w męskich, powyciąganych bluzach... Ale hej! Było nie było, ciało mam nadal jak najbardziej kobiece i czasem lubie sie pokazać z tej kobiecej strony. Poza tym, nie wyglądałam przecież jak popowa laleczka -.-
Nie lubię, kiedy sie mnie szufladkuje. To, że słucham rock'a, metalu, blues'a i jazz'u nie znaczy, że będę z siebie robić zarośniętego harleyowca z piwskiem w łapie. Sorry. Mnie nie da się określić jednym słowem. Czasem mnie nienawidzisz, czasem kochasz, czasem myślisz, że tylko ja Cie rozumiem, czasem boisz się, że zaglądam Ci w myśli, bo wiem o Tobie tak dużo...
A ja jestem ja. Nie potrafię się określić w otoczeniu i nie chcę się określać.
"Twoim obowiązkiem jest być. Nie być kimś, ani też nikim - bo w tym leży chciwość i ambicja, nie być tym lub tamtym - a więc uwarunkowanym - ale po prostu być."
O. I ja postanawiam po prostu być.
"Jeśli myślisz, że jesteś tym, za kogo uważają cię twoi przyjaciele i twoi wrogowie, to znaczy, że z pewnością siebie nie znasz."
I to też racja.
Zostawiam Was dziś z tymi dwoma cytatami, które muszą Wam wystarczyć.komentarze [3]...†...Zmiana...†... >> poniedziałek, 24 kwietnia 2006 16:13:34
Zmieniłam szablon. Gacek nażekała na to, że tamten jest zbyt smutaśny. Postanowiłam więc coś z tym zrobić.
Wybrałam ten szablon bo jest fioletowy. O. Bo ja lubię fioletowy i koniec kropka XD
Poza tym dużym plusem tego szablonu jest wielka ramka na text. Może to dziwne, ale ja uwielbiam duże ramki na text. Przy tych małych szlag mnie trafia XD Ale ok to pewnie brak okularów wpływa na moje kaprysy XD
Żadnych dodatków w stylu gifów, kalendarzy czy zegarków nie znajdziecie. Chcecie znać czas i godzine? Sprawdźcie na własnym kompie XD
Z aktualnych wydarzeń... Hmm... W środe i czwartek 'zderzę się' z testami gimnazjalnymi. Niezależnie od tego, jak źle pójdą, nie mam zamiaru sie martwić na zapas. Bo co mi to da? W dwa dni nie powtórze całych trzech lat.
Znów zaczęłam pisać. Tym razem nie moge przerwać w połowie, za bardzo wciągneło mnie pisanie, a DraKule czytanie. Oświadczyła, że codziennie będzie mnie męczyć o przynajmniej jedno nowe zdanie, tak jej sie spodobał początek =^-^=
O. I w tym momencie mam dwa wyjścia: opisywać jakieś głupoty, albo pisać jakieś wzniosłe wersy...
I ani jedno ani drugie mi dziś nie podchodzi. Rozleniwiłam sie przez to słoneczko XD
Napiszę coś po egzaminach, papa ~.^komentarze [3]...†...bzium...†... >> piątek, 21 kwietnia 2006 23:29:26
Tyniak: adziemy adziemy
Mooniak: gdzie gzie?
Tyniak: tam tam
Mooniak:daleko daleko?
Tyniak: nie nie
Mooniak: aha aha
XD Ambitne rozmowy Mooniak vs Tyniak XD
Poszłam z Tynkową bestyją na skałke. Posiedziałyśmy na stadionie, ponabijałyśmy sie z ludzi, którzy na rowerach jeżdżą naokoło tego stadionu i im to nic nie daje XD
A potem Tyniak zobaczyła motylka. Ja nie zobaczyłam...
Tyniak: o patrz motyl!
Mooniak: gdzie?
Tyniak: tu tu tu tu tu tu *Tyniak przekręca Mooniakową głowę* o... spadł.
Motylek 'spadł' jak tylko Moony na niego spojrzała XD Morderczy wzrok? Hell yeah XDDDD
Potem zostałam wyciągnięta przez Ewi na rowerek. Chyba coś ok półtorej godzinki jeździłyśmy bo sie zimno zrobiło. Ale będę ją częściej zabierać na rower. Fajnie jest tak sie powłóczyć i pomęczyć troche ^^
Przypomniała mi sie Gackowo-Mooniakowa wycieczka rowerowa. Gacek ciągneła mnie po górach i było na prawde wspaniale, nielicząc tego że na początku nie umiałam w ogóle ruszyć XDDDD
Fajnie jest tak sobie powspominać. Zwykłe rzeczy, codzienne zdarzenia... Nabierają wtedy wielkiego znaczenia.
Chciałabym iść "na jaszczurki". I na bal. I na Rycerzową.
I chciałabym znaleźć jakieś zdjęcie z dzieciństwa. Byłam blondynką, miałam loczki, ubierali mnie w falbaniaste sukienki... Wyglądałam jak taki malutki aniołek...
Czasem znów chciałabym tak wyglądać...
No nic. Kończe bo Rovenka mnie zabije za to że tyle notek ma do czytania XDkomentarze [2]...†...Postanowienie...†... >> środa, 19 kwietnia 2006 22:37:03
Od dziś będę czcić moją nauczycielke fizyki, która wbrew wszelkim przekonaniom okazała się człowiekiem. pozwoliła mi zdawać do końca kwietnia. Kocham ją! XDDD
Nie macie pojęcia jak sie ucieszyłam! ^.^
Co tam jeszcze... Porozmawiałam z kimś, z kim od dawna nie miałam okazji sie spotkać. Warto było. Wiele sobie uświadomiłam podczas tej rozmowy.
I w związku z nią postanowiłam.
Jestem facetem. Od tej chwili.
Niieee nie mam zamiaru zmieniać płci XD
Doszłam do wniosku, że nie warto być dziewczyną tylko po to, żeby być z kimś na siłe. O i ja zostaje nietykalnym facetem. Do czasu aż sie nie znajdzie ktoś kto emm... przemieni żabe w księcia? W moim wypadku - faceta we mnie XD
Męczcie się, starajcie i trudźcie, panowie. Bo, do diabła, ja TEŻ MAM WYMAGANIA i wymagam poświęceń. Jak Wam zależy to sie postaracie. Nie? To nie i tyle XD
Jako facet przybieram postawę wyjściową pod tytułem "jakby mnie to obchodziło". Od tej pory zwisa mi, czy Wam(facetom) na mnie zależy czy nie XD Mi też nie zależy XDDDD
Jak fajnie jest być egoistą XDDDD
Egoiści często mówią 'ja chcę'. A więc poczytacie sobie teraz, czego JA CHCĘ ;]
***Ayu/Miron***
JA CHCĘ do Ciebie przyjechać i Cie wyściskać za wszystkie czasy :*
JA CHCĘ żeby otaczali Cie ludzie wartościowi, ci, którzy Cie docenią
JA CHCĘ żeby znany nam obu grzyb przestał Ci zawracać głowe bo to idiota jest XDDD
JA CHCĘ znać Cie jak najdłużej :*
***Gacek***
JA CHCĘ spędzać z Tobą więcej czasu :*
JA CHCĘ więcej z Tobą rozmawiać i żeby nie kończyły nam sie tematy ^^"
JA CHCĘ już na TRHS!!! ^.^
JA CHCĘ wybrać się na Gackowo-Mooniakową wycieczkę w góry ^.^
***Tyniak***
JA CHCĘ żeby było dobrze, Ty wiesz w jakiej sprawie :*
JA CHCĘ żebyś częściej się cieszyła niż smutała ^^
JA CHCĘ pojechać znów do Taciszowa, siedzieć z Tobą na gruszy i krzyczeć
JA CHCĘ dostać się z Tobą do jednej klasy w plastyku ^^
***Nuriszcze***
JA CHCĘ na bal ;]
JA CHCĘ na nasze wakacje ^^
JA CHCĘ żebyś poznała mnie z tej dzikiej strony ;]
JA CHCĘ żebyś po poznaniu mnie z 'tej dzikiej strony' nie uciekła XD
***Dallen***
JA CHCĘ żebyś o mnie pamiętał
JA CHCĘ być Twoją córką ^^
JA CHCĘ żeby nie opuściły Cie nasze Anioły
JA CHCĘ żeby Ci sie dobrze i długo żyło :*
***Scythe***
JA CHCĘ mieszkać blisko Ciebie :*
JA CHCĘ zabierać Cie na spacery
JA CHCĘ żebyś otwarł sie na ludzi i miał blisko siebie wielu przyjaciół:*
JA CHCĘ żebyś się szczęśliwie zakochał :*
JA CHCĘ żebyś zawsze był przy mnie Przyjacielu :*
I jeszcze dużo chcę, ale już mnie wyganiają i nie moge dopisać XDDDD Kiedyś jak mnie znowu najdzie dopisze reszte XDDDD
Pozdrawiam, całuski i wesołego...tego tam no XD Czegoś XD
Papa :*komentarze [9]...†...Chcę Ci dać trochę wiary w cud...†... >> poniedziałek, 17 kwietnia 2006 21:52:42
W wielkim formatowaniu serducha pomogła piosenka. Dziękuje Dallen :*
Martyna Jakubowicz "Chce Ci dac troche wiary w cud"
W tym pokoju bardzo cicho dziś
Po trzech dniach nareszcie śpisz
Gdzieś za drzwiami został ból
Całych siebie chcemy dać
Kilku ludzi dobrze nas zna
Tylko czasem słabnie nam puls
Już dobrze, dobrze już
Już dobrze, dobrze już
Może trzeba upaść na twarz
Swoje rzeczy ubogiemu dać
I zacząć malować bez farb
Przeklinamy dzień za dniem
Śpisz bo życie nie, nie jest snem
Taki ciężar tylko zgina Ci kark
Już dobrze, dobrze już
Już dobrze, dobrze już
W kącie siedzi Anioł Stróż
Strzeże naszych ciał i dusz
Za godzinę muszę wyjść
Przyjdź po bliskość moich ust
Chcę Ci dać trochę wiary w cud
Puki możesz moje wino pij
Już dobrze, dobrze już
Już dobrze, dobrze już
Już dobrze, dobrze już
Już dobrze, dobrze już
Nie wiem, co w tym jest. Nie wiem, czemu mnie uspokaja i daje nadzieje. Ot - taka zwykła piosenka, a ile może dać, no nie? ^^
Tak... W zapomnienie odejść czas...
"Bogowie Wojny" też zrobili swoje. Mam ochote zapomnieć. I zapomne. I poradze sobie.
Powodzenia Tynce i Damianowi. Będzie dobrze. Bo ja tak mówię ^^
Pozdrawiam.komentarze [1]...†...Anioły na poddaszu straszą...Płaczą...?...†... >> sobota, 15 kwietnia 2006 17:29:51
Bo tak.
Bo nie.
Bo niecierpie siebie.
Bo nie jest tak jak chce żeby było.
Bo życie to nie bajka.
Bo pic na wode fotomontarz.
Bo Święta idą a jestem w nie-świątecznym nastroju.
Bo mam dość.
Bo chcę.
Bo nie chcę.
Bo nie chcą mnie.
Bo marudzę.
Bo mi smutno.
Bo jestem głupia.
Bo beznadziejna.
Bo zła.
Bo nie taka.
Bo nie inna.
Bo jestem nikim. A Ty kimś.
Bo mam dość.
Bo święta są sztuczne i głupie.
Bo wszystko jest sztuczne i komercyjne.
Bo ludzie są sztuczni i komercyjni a ja nie jestem ludziem.
Bo dopuki nie napiszę otwarcie albo nie krzyknę niezauważycie.
Bo na mnie nie warto marnować czasu.
I o. Własnie dlatego.
A Wy nie musicie rozumieć. Nie musicie czytać. Niezależy mi.komentarze [6]...†...Będziemy cicho i nas nie usłyszą... ;) ...†... >> piątek, 14 kwietnia 2006 12:44:30
Miałam wczoraj jechać z Tynką do Bytomia ochrzanić Damiana za to że świadomie zaginął i zostawił kom w domu.
Ale Tyniak zadzwoniła, że woli jechać sama.
Wcale nie byłam zła, Gwiazdeczko *przytul* rozumiem, że wolicie takie sprawy załatwiać sam na sam.
W każdym razie u Tyniaka wszystko dobrze sie skończyło ^^
Całuski dla Was, Aniołki moje dwa :*
Co do mnie... Po telefonie Tynki stwierdziłam, że MUSZĘ wyjść z domu bo inaczej umrę. Cały czas w czterech ścianach nikt nie wytrzyma!
Ale... No właśnie: z kim Mooniak miał iść? Samej to sie nie chciało XD
Tak więc Mooniak bezczelnie wpakowała się na net u Miłosza i zaczeła szukać towarzystwa. Przypomniała sobie o beboku który miał się z nią w czwartek spotkać i bezczelnie zwaliła mu na łeb XD
Biedak. Musiał spędzić ze mną pół dnia XD
W Bytomiu byłam od ok 14:40 do 21:40 XD
Myślałam, że biedak ucieknie jak mnie zobaczy, ale jednak nie! Mocny jest XD
Poszliśmy do parku. Fajny tam mają nten park *-* Ławki też chyba dość wygodne XD
Co dalej... No tak. Poszliśmy do herbaciarni. Diablik stanął na wysokości zadania i zapłacił za mnie! Ha! Pożądny facet. Byłam tak zaskoczona tym XD A podobno pożądni faceci wygineli XDDD
Hmm... A potem... Potem błąkaliśmy sie po okolicznych bramach XDD
Ale to już inna historia, o tym czytać nie będziecie ;)
Fajnie było. W dodatku mama nie zrobiła afery jak wróciłam po 22iej do domu XDDD
Czyli warto było jechać do tego Diabełka ;]
Nie chciałabym tylko zostać pożegnana tym textem:
Ira "Hej mała "
Hej moja Mała niepotrzebnie czekasz
Dostałaś przecież prawie wszystko, oprócz braw
A teraz wracaj, do domu wracaj, włóż pod poduszkę biały sen
No ruszaj mała, nie stój tak, dość ma własnych spraw
Hej moja Mała, posłuchaj, to był żart
Nic się nie stało, mały błąd, serca banalny skurcz
Otarłaś się o ogień i więcej teraz wiesz
Nie każda chwila w życiu sięga chmur
Hej Mała wielką damą jeszcze możesz być
Hej Mała hej, śmiej się z tego śmiej
Hej Mała hej, nie ja pierwszy mówię Ci jak żyć
Hej Mała hej, śmiej się z tego śmiej
Co do ostatniej notki... Chyba już wiem, kim jestem.
Jestem wiecznie roześmianą, zamęczającą wszystkich wokół i nie cofającą się przed niczym bestyją XD A w dodatku jaką kochaną, prawda? XD
Wesołych Świąt Beboki :* ^^komentarze [2]...†...Wszechświat...†... >> środa, 12 kwietnia 2006 15:32:46
Wszechświat nie zdaje sobie sprawy z Twojego istnienia - uspokój się i rozluźnij.
Tego zdania, tej wiedzy potrzebowałam.
Nie lubię 'Boga' czy innych 'wszechmocnych i wszechwiedzących' kiedy chcę być sama. Czasem marzę o czymś lub po prostu myślę i nagle... *TING* włącza się czerwona lampka z napisem "Uważaj. Przecież On może sie o tym dowiedzieć!".
Z jednej strony to niedorzeczne, by jakiś Wielkie-I-Wszechmocny ni z tego ni z owego zwrócił na mnie uwagę, ale z drugiej...
Nie potrafię tego wyjaśnić.
Czasem po prostu się boję, że moją prywatność ktoś brutalnie mi odbierze.
Co tam... Hmm... Przeżywam huśtawki nastrojów. Nie lubię ich. Raz jest źle, raz dobrze, a raz tak po prostu... Nijako.
To denerwujące.
Przestaje mi zależeć. Tak na ocenach jak na tym by z kimś być. Przecież dobrze mi bez tego całego cyrku nazywanego powszechnie 'miłością'.
Tak, wiem, czasami marudzę i zazdroszczę. Ale już sie chyba przyzwyczaiłam.
Nie mam siły ani ochoty się komuś podobać. Nie wiem, którą z "Moon" mam być, żeby się podobać. I nie wiem, jaki powinien być ktoś, kto spodoba się mnie.
Ja sie po prostu do tego nie nadaje.
Hmm... A jeśli nie przejdę? Nie zdam tej głupiej fizyki i będę powtarzać klasę...?
Rok z życiorysu? Hmm...
Chyba powoli się poddaję. Przestaje mi zależeć.
Nawet nie wiem, czego chcę.
Wcale nie chcę iść do plastyka. To wszyscy wokół mówią, że powinnam tam iść.
Zawsze robię to, czego ode mnie oczekujecie. I już nie wiem, czego ja sama oczekuję od życia.
Dziękuję Ci Gacku za Twoje słowa. Za to, co powiedziałaś mi wtedy na ławce. To była bardzo ważna dla mnie rozmowa.
Jesteś kochana :*
Dziękuję za uwagę. Za jej brak też dziękuję.
Nie zmuszam do pisania komentarzy. Chyba już przestały być ważne. Tak jak wszystko wokół.komentarze [3]...†...Kochajmy Jetroche! Jetrocha fajny gość! XDDD...†... >> sobota, 8 kwietnia 2006 23:19:57
Tak więc jestem już po spotkaniu z Gackiem i Tynką. Było świetnie ^^
Rano zostałam uświadomiona, że mama nie odwiezie mnie na dworzec, więc godzine kulałam sie tramwajem. Na szczęście zdążyłam.
Gacek najpierw skrytykowała mój wygląd a potem sie przywitała XDDDD
Dostałam od Seviczka(Kłapouch którego jej kupiłam tak ma na imie) przyozdobioną agraf(w?)kę ^^ jojku joj śliczna ^^
W każdym razie dokulałyśmy sie do Heliosa i tam czekałyśmy godzine na Tynke XD W ciągu tej godziny dostałam smska słodkiego od Nuri na obudzenie(doszedł ok 11 a ja nie spałam od 8 XDDD ) i nase(moje i Gacka) telefony zaręczyły sie XDDD Są nawet tej samej rasy - Sony Ericson XDDDDDDDDDD
Co tam... Aha. Z Tyniakiem pokulałyśmy się do Chorzowa zakupić bilety na TRHS ;]
Pstrykałyśmy zdjęcia i było fajnie ^^ Potem Tyniak sie urwała do Damiana.
Co tam jeszcze... Aaa naoglądałam się niezliczonej ilości młodzianinów(bo po zimie wyłażą jak grzyby po deszczu XDDD) i zaszczepiłam w Gacku nawyk mówienia na jej Odyna "Radziwił" XD
Bo to nie jest Radosław tylko Radziwił! O! XDDDDDD
Na dworcu Gacek stwierdziła, że jestm jak pięcioletnia dziewczynka, która skórą i agrafkami chce pokazać światu swoją zbuntowaną strone(tak to odebrałam :P)... Co ja poradze na to że sie zachodzuje jak dziecko XD Czuje sie dzieckiem XD
Najambitniesza rozmowa dnia?
-mamy bilety na TRHS
-hihihi
-hehehe
-hahaha
-hohoho
-huhuhu
XDDDDDDDDD
P.S.ik
Przepraszam Anima Vilis. Nie zmieniaj się przez moją głupotę. Wiem, że zawsze wszystko zepsuję... Wybacz mi *przytul*komentarze [2]...†...podły poranek = piękny dzień...†... >> piątek, 7 kwietnia 2006 15:55:29
Dzień zaczełam dwiema kapami z matmy, podłym nastrojem i w dodatku oczy mnie piekły po wczorajszym płaczu. Nie będę się zagłębiam w to, co sie stało. W każdym razie wczorajszy nastrój udzielał mi się dziś rano.
Ale... I tu pojawia się pierwsza rola męska tego dnia.
Postanowiłam, że potrzebuje pocieszyciela. Szukałam długo aż w końcu wpadłam na doskonały pomysł.
Poszłam pomilczeć z Arim. A że z przyjacielem milczy sie najlepiej miałam dużo lepszy humor ^^
Następnie, już po szkole, wracając ze sklepu zobaczyłam na przystanku autobusowym takie śliczne ciacho...
Długie blond włosy i ah ten uśmiech *-*
Myślałam, że sie rozpłyne. Cudo *-*
Mruuu jeszcze teraz to przeżywam ^^
Najgorsze jest to, że wsiadł do autobusu i odjechał i moge go nigdy nie zobaczyć.
Z drugiej strony to całkiem możliwe, bo przecież skądś musiał się wziąć na przystanku przy moim bloku! Może jeszcze go kiedyś złapie XD Najwyżej będę przez święta na misji zwiadowczej "Polowanie na blondasków na przystankach" XDDDDD
W ogóle to wiecie że właśnie od ok półtorej godziny mam prawie trzy tygodnie wolnego od szkoły? ^^ Teraz rekolekcje potem dwa dni wolne potem święta a do szkoły wracam w środe po dyngusie XD
Aaa i jeszcze jutro przyjedzie Gacek! Poznają się z Tynką ;] Nastąpi ARMAGEDON - my trzy razem w jednym miejscu XDDDD
Ok kończe bo rozsadza mnie pozytywna energia i nie mam ochoty pisać na blogu w tej chwili XD W szkole ledwo wytrzymałam, bo przed ostatnią lekcją skakałam po całym korytarzu - taka jestem naładowana XDDDDDDD
Całuski i życzę wszystkim tak dobrego dnia jaki ja miałam dziś ^^komentarze [2]...†...śnieg... pada śnieg...†... >> środa, 5 kwietnia 2006 17:26:07
Od tak, po prostu. Śnieg pada. To takie... Uspokajające.
Nie potrafie tego wyjaśnić... Ale widząc dziś ok południa płatki śniegu za oknem uśmiechnełam się. Bo śnieg pada. Ot po prostu - jak niewiele trzeba by się uśmiechnąć.
kolejna faza 'dołowania sie wszystkim wokół' dobiegła końca. Do przyszłego roku(co roku mam takie fazy XD) mam dość zazdrości, smutku, żalu, złości czy czegokolwiek innego.
Powinnam przeprosić wszystkich autorów komiksów netowych, jakie czytam. Zawsze sie niecierpliwiłam, czekając na kolejną aktualizację. Bo nie wiedziałam, ile jest roboty z odcinkiem takiego komiksu.
Wczoraj zabrałam sie za odcinek. Dziś go skończyłam. Tzn - część zależąca ode mnie została skończona. Bo jeszcze to będę skanować i poprawiać na kompie. Czyścić każde okienko, wpisywać text w każdy dymek(bo raz: źle sie skanuje pismo i nie widać często, dwa: nikt sie nie rozczyta z moich bazgrołów XD ).
Nawet nie wiem, ile godzin mi to zajeło. Wiem, że czysta praca zajeła 2 strony A4... Ale robiłam na różnych kartkach szkice i poprawki. Efekt zobaczycie, kiedy strona moja i Gacka wreszcie zostanie wrzucona na sieć =)
Co tam jeszcze... Hmm... Odkopałam moje wiersze... I chciałabym stworzyć coś nowego. Ale jak na razie musze sie zająć(WRESZCIE) nauką, poprawianiem rysunku, malarstwa i babraniem w plastelinie. Czyli - przygotowaniami do 4 egzaminów. Okazało się, że piąty, ten z fizyki, uda mi sie ominąć. Poprawie ten durny przedmiot w czasie rekolekcji. Tak, wiem. Wszyscy już mieli rekolekcje tylko nie ja XD
A jutro znowu do szkoły. Nie moge sie całkowicie wyleczyć. Trzy dni siedzenia w domu wystarczą. Najwyżej zaprawie sie i będę leczyć w święta - Mooniak i mina w stylu *jakby-mnie-to-obchodziło*.
Wiem, wiem. To nierozsądne nieprzejmować się własnym(i tak już złym) zdrowiem, ale... mam stanowczo za dużo innych, ciekawszych rzeczy na głowie.
Co prawda nawet gdybym nie miała niczego do roboty i tak bym się nim nie przejmowała. No, ewentualnie mogłabym sie troche wystraszyć gdyby mi w szpitalu wreszcie raka ożekli. Ale nie macie takiego szczęścia, żeby sie mnie pozbyć, więc nie łudźcie się XD
Przyglądając się mojemu życiu stwierdzam, że... Jestem ogromną szczęściarą. Mam wspaniałych przyjaciół, (za)kochaną mamę... Otaczają mnie ludzi na których mi zależy i którym po części zależy też na mnie.
Wybieram się z Gackiem do teatru, potem być może na koncert Gunsów... Ale szczerze mówiąc już mi tak nie zależy.
Później zabiore na wieś Nurszczaka(już sie cieszę ^^) i być może pojadę z Nuriszczem gdzieś daleko, daleko ~.^ Powiem Wam gdzie w przeddzień wyjazdu, bo to jeszcze nic pewnego ^^
W ogóle to tak fajnie pomyśleć już o wakacjach.
No i miałam milutki sen więc mam dobry humor ^^
Śnił mi sie ten jesienny wypad z Tyniakiem, Niko i Damianem na Skałkę. Tarzaliśmy sie w liściach, pamiętacie? :D
Lubię wspominać miłe momenty. Np pięciominutowe spotkanie z kimś, albo następstwa Hallowenowej imprezki... Ot takie zwariowane momenty, kiedy można sie zapomnieć i po prostu spontanicznie istnieć.
Chyba w takich chwilach jest mi najlepiej. Spontanicznych, nieograniczonych żadnymi planami... Takie moje perełki.
Dobra, kończe, bo notka sie robi przydługa. Mogłabym tak jeszcze opowiadać i opowiadać, ale Wy nie jesteście tak wytrwali by to czytać XD
Pozdrawiam ^^
P.S.ik
powodzenia w przetrwaniu powrotu zimy - w końcu ustąpi miejsca wiośnie ;)komentarze [4]